Bujność ogrodów Molskiego Galeria MBWA “Jatki”
Tym razem, wchodząc do nowotarskiej Galerii MBWA “Jatki”, można się poczuć jak w zaczarowanym lesie, w pełnym dziwności ogrodzie.

źródło zdjęć: http://www.foto.podhale.pl/
Przestrzeń gęstnieje od osobliwych postaci – podobnych lub mniej podobnych realnym. Od głów i twarzy zastygłych w grozie, smutku, zdumieniu, wkomponowanych w jakieś fantazyjne struktury – od zwierzo- i ptakopodobnych kształtów. Z sufitu zwisają proporce, w tle ciemnieją wypełnione podobnym tłumem potężne płaszczyzny obrazów.
Stwórcą tego silva rerum jest Eugeniusz Molski - artysta o bogatym i wyjątkowo różnorodnym dorobku, absolwent wrocławskiej PWSSP, wyspecjalizowany w malarstwie ściennym, sztalugowym, ceramice i rzeźbie, lecz trudniący się także medalierstwem, projektowaniem form przemysłowych, tworzeniem masek, a zwłaszcza aranżacji plenerowych i ogrodowych. Wrażliwość młodych adeptów sztuki wyrabia Eugeniusz Molski jako nauczyciel i mistrz w wiśnickim Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych. Wielokrotnie nagradzany w krajowych konkursach, z pracami zakupionymi do wielu kolekcji muzealnych, jest wszechstronny artysta dobrze znany również za granicą – w Niemczech, Czechach, na Słowacji, Węgrzech, Ukrainie.

Bogactwo form rodzących się z bujnej wyobraźni artysty to jednak nie jedyny walor jego sztuki. Równie ważną rolę odgrywają w tym tworzeniu zdumiewająca kolorystyka i zestawienie powierzchni różnorako odbijających światło: lśniących gładzi i chropawych elementów, ceramicznych ażurów i jasnym szkliwem pokrytych wypukłości twarzy.
Tworząc, wykorzystuje wszystko, co ma pod ręką – napisał o fenomenie sztuki Eugeniusza Molskiego Ryszard Lis. W jego dziełach wszystko jest przemieszane jak w życiu. One nowiem powstają na gorąco, pod wrażeniem chwili, w wyniku fascynacji, przeżycia. Są to swoiste opowieści zarówno o życiu, jak i tworzeniu, a także artystycznych marzeniach twórcy o idealnym świecie. Artysta lubi tworzyć serie będące jego opowieścią plastyczną o konkretnej sprawie lub historiach.
Tak od lat rozwija artysta temat aniołów, a tytuł wystawy przygotowanej na zaproszenie dyrektora MBWA w Nowym Sączu i Nowohuckiego Centrum Kultury w Krakowie – “Ogrody Aniołów, Ludzi, Rzeczy” – daje wyobrażenie o zawartości niezwykłej ekspozycji, która zdaje się rozsadzać wnętrze w tęsknocie za większą przestrzenią.
Dla dodania dynamiki swoim rzeźbom, Eugeniusz Molski lubi poddawać wyczarowane z gliny postaci próbom ognia, wiatru, deszczu, światła. Tak ożywia ten osobliwy tłum i widać, że dobrze się czuje w roli kreatora, wskrzesiciela czegoś zamierzchłego, myśliciela i planisty. (ASZ)
źródło: Dziennik Polski



