Posts RSS Comments RSS

Archive for the Tag 'Sacrum'

Eugeniusza Molskiego „W stronę sacrum II”


Wernisaż „W stronę sacrum II” w Muzeum im. St. Fischera zgromadził tłumy. Trudno było przecisnąć się w stronę artysty Eugeniusza Molskiego, obleganego jak zwykle przez sympatyków jego sztuki, przyjaciół i dziennikarzy. W surowych, muzealnych pomieszczeniach zapanował przyjazny ludziom klimat, pełen powagi, bo też narzucił ją temat, z dostrzegalnym, namacalnym zjawiskiem oddziaływania sztuki na łagodzenie nastrojów.

Wchodząc do sal, gdzie prezentowane są dzieła Molskiego, na zewnątrz, na ulicy pozostawia się wszystko to, co doskwiera, z animozjami włącznie. Widz natychmiast ulega magii twórczości, która – tak można powiedzieć – zniewala, zaskakuje formą i treścią. Jeśli prezentowane są anioły, to wiadomo, że będą rozbrajać urodą, ale piękno i wrażenia estetyczne to jedno, każdy z tych aniołów skupi na sobie uwagę humorem i zagadkowym pytaniem o rodowód. Bo anioły przybywają z dalekiego świata, z jednej z licznych podróży artysty i są odbiciem zapamiętanych wrażeń, twarzy. W Bochni pojawiły się m. in. Madonny i wizerunki Chrystusa namalowane z wielką pasją, pod wpływem nastrojów doznanych blisko, w Tuchowie.

Tym razem artysta skłonił więc widza do pogłębionych refleksji, prezentując inny nurt swej twórczości – religijny, owoc pleneru malarskiego „Sacrum” w Tuchowie. – Z radością przyjąłem propozycję pana Jana Flaszy, dyrektora Muzeum, na zorganizowanie w muzealnych piwnicach wystawy moich prac o tematyce religijnej. W pamięci mam jeszcze wystawę o tematyce sakralnej, zorganizowaną przez ks. Prałala Józefa Strugałę w galerii „Na dzwonnicy”, przy plebanii kościoła rzymskokatolickiego w Nowym Wiśniczu. Trzy kondygnacje zabytkowego obiektu – wspomina- wypełniłem wizerunkami Madonny, świętych, na poziomie trzecim eksponowane były wizerunki Chrystusa (malarskie, rzeźbiarskie), a także artystyczne transpozycje scen z dziejów odkupienia i zbawienia. Wystawa nazywała się ” W stronę sacrum”‚.

Obecna wystawa ma tytuł „W Stronę sacrum II’ i nie jest powtórzeniem wystawy poprzedniej, doszły nowe prace, powstałe na dwóch plenerach malarskich w Tuchowie, prace rzeźbiarskie z międzynarodowych warsztatów artystycznych w Myślenicach i pleneru „Ceramiczne dialogi IV” w Nowym Wiśniczu.

Bocheńska wystawa zaczyna się w byłym wirydarzu, gdzie wchodzących „witają” rzeźby (własność Muzeum) – św. Kunegunda, zrealizowana na wystawę w Starym Sączu z okazji kanonizacji św. Kunegundy) oraz św. Mikołaj-patron miasta Bochni-rzeźba wypalona symbolicznie w dniu 6 grudnia 2004 roku przez arcybiskupa Henryka J. Nowackiego – nuncjusza apostolskiego na Słowacji.

– Założenie wystawy – mówi artysta – jest następujące: szukanie przez człowieka drogi do sacrum (Boga). Ekspozycja zlokalizowana jest w trzech piwnicach. Główna – „Zamknięta” jest malarskim tryptykiem z centralną sceną ukrzyżowania, poprzedzoną wizerunkiem aniołów niebiańskich, ale też upadłych, które nie ułatwiają nam wędrówki po sacrum! – objaśnia. Druga piwnica zawiera mój ulubionych temat – „Madonny” inspirowany Madonnami z europejskich i polskich sanktuariów, ale twórczo przetransponowanych, są też wizerunki świętych (św. Jadwiga, św. Kinga, św. Franciszek). W trzeciej piwnicy wystawiona jest rzeźba, „Dokonało się”. Obok tematy: „Ukrzyżowanie” – wizerunki Chrystusa i grupa ludzi zdążających do sacrum (wyrażona w formach głów lub półpostaci).

Wystawa dostarcza odbiorcom wiele wrażeń, nie tylko estetycznych, ale też skłania do pogłębionych refleksji, którym sprzyja czas okresu wielkopostnego i Wielkanocy.

Żyjąc tą atmosferą, warto zajrzeć do Muzeum, by obejrzeć doskonale zaaranżowaną ekspozycję i koniecznie nabyć wybrane dzieła.

Więcej zdjęć z wernisażu

Źródło: Dziennik Polski Krzysztofa Bik-Jurkow

No responses yet

Galeria na dzwonnicy

„Z dużą radością przyjąłem propozycję ks. Józefa Strugały zorganizowania wystawy moich prac w byłej dzwonnicy przy plebanii (…) Dziś wystawa, którą zatytułowałem „W stronę Sacrum” jest faktem i stanowi dla mnie wyróżnienie” – pisze w katalogu ekspozycji jej Autor. Wystawa prac o tematyce sakralnej – wyrastających z potrzeby poszukiwania i zrozumienia „prawd żywych” oraz znalezienia ich „przełożenia” na ziemską rzeczywistość – Eugeniusza Molskiego została otwarta przez, pochodzącego z Nowego Wiśnicza, ks. prał. Tadeusza Bukowskiego, dyrektora Muzeum Diecezjalnego w Tarnowie – 18 listopada, a będzie czynna do końca 2001 r. Co najmniej na dwie rzeczy warto zwrócić uwagę: na same prace Eugeniusza Molskiego i miejsce, w którym są eksponowane.

Eugeniusz Molski od 1969 r. jest profesorem Liceum Sztuk Plastycznych w Nowym Wiśniczu, zajmującym się głównie ceramiką, ale w swej twórczości korzysta z niemal wszelkich technik, którą to wszechstronność prezentuje w starej trzykondygnacyjnej dzwonnicy. Na pierwszym poziomie zgromadzono Madonny, ich wizerunki wierne oryginałom z sanktuariów, ale w większości tylko nimi inspirowane. Na kondygnacji drugiej znaleźli się różne przedstawienia Świętych, a szczególnie ulubionego – jak można wnosić z liczby poświęconych mu prac – św. Franciszka. Wreszcie na poziomie trzecim eksponowane są wizerunki Chrystusa, a także artystyczne transpozycje scen z dziejów odkupienia i zbawienia. Tak skrótowo można by treść wiśnickiej wystawy Molskiego przedstawić. Wszystkich , którzy zechcą prace obejrzeć trzeba przestrzec. Próżno widz będzie tu szukał tradycyjnych, dewocyjnych przedstawień. Przeciwnie. Twórczość Molskiego zmusza do wejścia w głębię tematu pracy i doświadczenia artysty tworzącego. To twórczość zdecydowanie dla wymagającego widza. „Są prace inspirowane bizantyńską ikoną, jak i moje wyobrażenia Madonn, wizerunki Chrystusa czy przedstawienia Aniołów i Świętych. Będę szczęśliwy, jeśli wystawa dostarczy odbiorcom doznań nie tylko estetycznych, lecz również wzruszy, bądź skłoni do pogłębionych refleksji” – pisze Molski.

I jeszcze słowo o miejscu ekspozycji. Nowy Wiśnicz u początków XVII stulecia Lubomirskim stał. To on był fundatorem kościoła parafialnego, obok którego wybudował w 1620 r. plebanię. Do niej była dobudowana – obszerna wewnątrz – dzwonnica., która jednak częściowo spaliła się w poł. XIX w. W trakcie tego pożaru stopiły się również dzwony. W 2000 r. zakończyła się restauracja zabytkowego budynku plebanii i trzypoziomowej dzwonnicy. Miejsce to ma dziś niepowtarzalny klimat. Zachowane od pożaru, choć przepalone częściowo kamienie wewnętrznych ścian tworzą znakomite środowisko i tło do prezentacji sztuki. Kiedyś służąca za magazyn zabytkowa dzwonnica dziś do niczego innego nie nadaje się lepiej. „Ekspozycją są tu nie tylko prace E. Molskiego, ale i sama wyjątkowa architektura” – dodaje proboszcz wiśnickiej wspólnoty, ks. J. Strugała. Miejsca takiego Wiśniczowi – mimo szeregu licznych atrakcji turystycznych – trochę brakowało.

W starej dzwonnicy przewiduje się systematyczne ekspozycje dzieł sztuki. Jest nadzieja, że będzie je oglądać cała kilkudziesięciotysięczna rzesza turystów, która rokrocznie przybywa na wiśnicki zamek.

źródło: Tarnowski Gość Niedzielny (GB)

No responses yet